Po meczu w Stalowej Woli, i porażce ze Stalą piłkarze Zagłębia przystąpili do meczu z Podbeskidziem niezwykle zmotywowani i skoncentrowani. Od pierwszych minut zarysowała się wyraźna przewaga lubinian, którzy od pierwszej do ostatniej minuty kontrolowali przebieg boiskowych wydarzeń.
Tak padały bramki:1-0 W 15 minucie meczu Ilijan Micanski otrzymał podanie stojąc niemalże na linii środkowej boiska. Bułgar natychmiast odegrał piłkę na lewe skrzydło do rozpędzonego Kolendowicza, który pobiegł z piłką do linii końcowej boiska, a następnie dośrodkował na piąty metr przed bramką gości, gdzie był już Micanski, który stojąc bokiem do bramki, zewnętrzną stroną stopy uderzył piłkę, która zmieściła się między słupkiem, a bramkarzem, odbiła się od poprzeczki i ku radości fanów Zagłębia wpadła do bramki.
2-0 W 21 minucie Michał Goliński zagrał na prawą stronę do Szymona Pawłowskiego, który skopiował to, co zrobił Robert Kolendowicz w 15 minucie, pociągnął piłkę do linii końcowej, a następnie dośrodkował na „długi” słupek, gdzie zamykające akcję Michał Goliński efektownym wolejem zdobył swoją p pierwszą bramkę dla Zagłębia w tym meczu.
3-0 W 58 minucie lubinianie egzekwowali rzut wolny nieco ponad 20 metrów od bramki Łukasza Merdy. Piłkę starannie ustawił sobie Michał Goliński, który fantastycznym strzałem nad murem umieścił futbolówkę w okienku bramki próbującego bezskutecznie interweniować Merdy.
3-1 Po stracie trzeciej bramki w szeregi lubinian wkradło się niewielkie rozluźnienie, co wykorzystali goście, którzy za sprawą Macieja Szmatiuka zdobyli honorowe trafienie. Zawodnik Podbeskidzia wykorzystał dośrodkowanie z rzutu wolnego Grzegorza Patera, i przy biernej postawie lubińskich zawodników, ofiarnym wślizgiem umieścił piłkę w bramce Aleksandra Ptaka.
Bohater meczu:Michał Goliński – pomocnik Zagłębia zagrał po raz pierwszy w tym sezonie od pierwszej minuty, i od razu był najlepszym zawodnikiem na boisku, co udokumentował dwoma efektownymi golami. Dowodzone przez Golińskiego Zagłębie pokazało w meczu z liderem, że porażka ze Stalą była tylko przypadkiem, i zapowiedzi, że Zagłębie będzie jednym z faworytów do awansu nie są bezpodstawne.
Kibice:Od początku sezonu fani Zagłębia udowadniają, że są ze swoją drużyną na dobre, i złe. Pomimo karnej degradacji, zarówno na meczu z Widzewem, tak i teraz z Podbeskidziem szczelnie wypełnili stadion polkowickiego Górnika i przez całe spotkanie wspierali swoją drużynę.
Ciekawostka:Jeszcze przed rozpoczęciem meczu piłkarze, i kibice minutą ciszy uczcili pamięć Alfreda Wołczyńskiego, byłego działacza i prezesa lubińskiego klubu.